Wybraliśmy się do warszawskiego Glam Club na imprezę połączoną z pokazem mody Patryka Sudzika. Wydarzenie odbyło się 9 lipca 2010 r., jednak nie bardzo się nam podobało. Nasza ocena nie dotyczy samej kolekcji. Ta była ciekawa, jednak w klubie panował tłok i ścisk, modele z trudem przeciskali się pomiędzy roztańczonymi gośćmi, a „nastrojowe” dymy skutecznie zaciemniały i tak niejasną sytuację. Konkludując: zabawa była niezła, kolekcja była niezła, ale pomysł jako całość, nie wypalił. Być może przy innej organizacji, z innym (nie rozpływającym się w upale) makijażem, z inaczej zaaranżowanym „wybiegiem”, koncepcja miałaby szansę powodzenia.
zdjęcia: Marta Dudziak
Zobacz także:









smutne, iż dziennikarka modowa nie potrafi stworzyć porządnego, rzetelnego artykułu, przykre również iż nie potrafi się konstruktywnie wypowiedzieć o kolekcji, która była najważniejsza tylko narzeka na pomniejsze szczegóły. Niestety przykro mi po raz kolejny, że tak szanowany magazyn pozwala sobie na taki nieprofesjonalizm.
PS. Tłok i ścisk oznacza jak mniemam, że kolekcja jest warta obejrzenia skoro tylu ludzi przyszło ją zobaczyć.
Z wyrazami szacunku
Patryk Szajan Sudzik