Dilemmas Magazine
MAGAZINE



Projektanci

4 lutego 2012

1st week

Więcej artykułów »
Napisane przez: piotr
Tagi: , ,

Już minął tydzień. Pierwsze moje odczucia w Bejrucie to jakbym trafił do solarium. Jest gorąco, ale na szczęście wszędzie są klimatyzatory. Słońce jedynie się schowało.

Trochę zwiedzania (Byblos jest piękny), chodzenia, krótki rejs łódką; już zdarzyło mi się nawet zgubić chodząc po mieście;) I na każdym kroku czekają na mnie jakieś niespodzianki. Tutaj nie ma tak rygorystycznych sygnalizacji świetlnych jak w Polsce, chcesz skręcić – trąbisz, chcesz ruszyć do przodu – trąbisz, jeśli chcesz taxi – sama na Ciebie zatrąbi, jeśli chcesz przejść przez ulicę to po prostu idziesz – wymuszasz pierwszeństwo, ale ostrożności nigdy za wiele.
Miasto kontrastów: pójdziesz w głąb dzielnicy i masz widok na tutejsze stare kamienice,

charakterystyczne punkty jak np.: małe gabinety fryzjerskie mieszczące się na prawie każdym kroku – urocze; mieszkańców, którzy siedzą na zewnątrz, stąd tyle krzeseł na około, których nikt nie kradnie;)

Kapliczki z Matką Boską- są prawie na każdym rogu:

Niesamowicie malownicze miejsca, inspirujące i pełne folkloru. Natomiast jak pójdziesz wyżej zobaczysz bardziej zamożne dzielnice, firmowe butiki (Alie Saab, Loui Vitton itd. ) gdzie złoto po prostu płynie:)

Bejrut ma specyficzny zapach, powoli nim już przesiąknąłem- I like it. Ludzie niesamowicie gościnni i przyjaźnie nastawieni do innych. Momentami czuję się jak w filmach Pedro Almodovara, np. Moje śniadanie tak wygląda. Gdy wchodzę urocza pani serwuje mi tutejszy chleb z przystawkami witając mnie  rozbrajającym uśmiechem, z charakterystyczną fryzurą i makijażem – klimat nie do opisania.

Sobota wieczór: go to party. I uwaga niespodzianka: nie używają miarki przy przygotowywaniu drinków. Nikt niczego Ci nie żałuje:):) haha… A ludzie szaleją kiedy zaczynają puszczać ich tutejsze gwiazdy like as: Feyrouz, Sabah, Majida el Roumi. Cały klub szaleje.

Pierwszy tydzień w atelier? Zaczął się od poznawania ekipy pracowników i pokazania mi całego atelier. I oczywiście przekazania mi przez Georgesa zadania jakim mam się zająć podczas mojego stażu.
So: we can start now:)

Rozkręcam się i oczywiście zamiast spać w nocy to ja myślę ciągle. Ale idea się rodzi, ewoluuje i koncepcja się wykluła:) Opłacało się nie spać.

Projekty mkną do przodu a wraz z nimi różne myśli. Jest 2 w nocy a ja wciąż siedzę przy laptopie opracowując projekty. A wraz ze mną mój towarzysz – Marian, którego przemyciłem z Polski :):

Powoli dobiegam do finishu.

Na co dzień siedzę w office Georgesa nieopodal jego atelier wraz z Zaina i Joe (pracują też u Georgesa). Bardzo sympatyczni I otwarci. Zabierają mnie na różne meetingi bądź spotkania. Zbiera się cała ekipa i dyskutuje- nic nie rozumiem z ich libańskiego języka więc tylko się domyślam o co chodzi, ale oczywiście nieraz omieszkam wtrącić i swojego zdania na temat projektu czy wykończeń bądź detali. I uwaga wszystko się tu błyszczy. Wszędzie coś musi zaświecić:) No coż poradzić taka klientela.

Atmosfera w Atelier jest bardzo przyjemna. Joe i Zaina: zauważam duże różnice jakie nas dzielą w projektowaniu czy procesu przygotowywania inspiracji i założeń do kolekcji. Ok., ja jestem w stanie  zrozumieć ale czasem się zastanawiam co jest grane. I chyba nawet powoli wiem co jest na rzeczy.

Momentami czuję się jak alien, którego nikt nie rozumie.

Dziwnie się patrzą na mnie kiedy pstrykam zdjęcia różnym rzeczom, które mnie otaczają. A momentami jak i pokazuje różne zdjęcia jakie mam, bądź klipy muz. – zamierają z wrażenia. Haha – to prawie jak okno na świat:)

Zobacz także:

  1. Kolejny dzień
  2. Spacer
  3. Jestem z powrotem
  4. Sketches

O autorze

piotr





 
 

 
 

Jestem z powrotem

Zatopiony w muślinach, jedwabiach, satynach głowi się i trudzi, by dobrze zrealizować swoje zadanie. Ogólnie nie jest źle, ale szyfony to chyba bajka nie dla mnie. Obchodzić się z nimi muszę jak z nitrogliceryną; wszy...
autor: piotr
0

 
 
 

Spacer

Korzystając z wolnej chwili wybrałem się na długi spacer. Zapuściłem się w głąb miasta, nie wiedząc gdzie idę i gdzie ta droga prowadzi, szedłem przed siebie, poznając jednocześnie okolicę. I tym właśnie sposob...
autor: piotr
0

 
 
 

Kolejny dzień

Dzisiaj ciężki dzień. Wyzbierałem wszystkie jakości tkanin i układałem swoją kolorystykę na podstawie tego, co jest dostępne; a także dodatki i detale. Ogólnie jest tego dużo w Atelier Georgesa.  Ale nie było ta...
autor: piotr
0

 

 
 

Sketches

10.30 – sketches meeting with mr. Georges. Inspiracje, główne tematy, myśli, detale i projekty rozłożone. Teraz tylko czekamy… Ok projekty zatwierdzone. Wybrane najlepsze, odrzucone słabsze. Pierwszy etap mam...
autor: piotr
0

 
 
 

Zapowiedź…

Łódzki Fashion Week, Warsaw Fashion Street, Fashion Awards czy Off Fashion… Konkursów dla młodych projektantów jest coraz więcej. Stają się one bardziej prestiżowe i zyskują większy rozgłos. Projektanci zajmują ...
autor: anna
0

 




One Comment


  1. Polki

    tesknimy za Marianem i …za Toba oczywiscie ;) wracaj Drzale ! xoxo



Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>